Ścieżka Nadziei (2004). Projekt Ścieżka Nadziei zakładał początkowo trzy podprojekty: projekt pt. Dobra droga, Podwórko Pana Bronisława oraz Moje podwórko – mój świat. Ostatni związany był z wsiami Bystrem i Michniowcem. Niestety z powodów finansowych nie został zrealizowany. Także projekt pt. Dobra droga nie osiągnął założonego celu. Projekt ten zakładał przygotowanie i wykonanie szlaku – ścieżki historyczno – etnograficznej pomiędzy wsiami Poraż – Niebieszczany – Morochów – Mokre. Do tworzenia szlaku zaproszona miała zostać młodzież i dorośli mieszkańcy wymienionych wsi. Na trasie uwzględnione miały być miejsca i obiekty, które szczególnie należałoby ocalić dla pamięci zbiorowej, dla otwartego i mądrego kształtowania postaw młodych ludzi w stosunku do historii, architektury i krajobrazu. Na szlaku tym miały się znaleźć m. in. klasycystyczny kościół parafialny w Porażu i stara plebania, drewniane domy mieszkalne wsi Poraż, dwór Daraszów w Porażu (obecnie już zburzony), Górki Porażskie i okolica starej gajówki, drewniane zabudowania wsi Niebieszczany, kościół parafialny w Niebieszczanach, teren po nieistniejącej wsi Zawadka Morochowska, Stara Stodoła – polowa siedziba i miejsce pracy stowarzyszenia Sałasz, drewniana cerkiew parafii prawosławnej w Morochowie, wytopiska wody źródlanej w Morochowie, Balat Góra w Mokrem, cerkiew grekokatolicka w Mokrem, stare zabudowania drewniane wsi Mokre, stacja kolejowa w Mokrem, brzeg rzeki Osławy oraz stara kopalnia ropy. Od samego początku istniało ryzyko związane z tym przedsięwzięciem. Zaistnienie szlaku mogłoby mieć przełomowe znaczenie w historii tych wsi. Trudność w realizacji polegała tu na umiejętności przekazania idei projektu miejscowym społecznościom. Do końca bowiem nie było wiadomo, jak zareagowaliby mieszkańcy Niebieszczan na fakt połączenia szlakiem Zawadki Morochowskiej z Niebieszczanami. Idea szlaku została wspomniana i jest znana mieszkańcom, sam Sałasz jednak postanowił na dany czas nie spieszyć się z realizacją projektu, tym bardziej, iż doszedł do wniosku, że powinna to raczej być inicjatywa odśrodkowa, przeprowadzona tylko przy współudziale Stowarzyszenia. Czas jest w tego typu przedsięwzięciach dobrym sprzymierzeńcem. Przygotowuje i oswaja. Jak się okazało, dwa lata później sami mieszkańcy (w Mokrem) zaproponowali stworzenie takiego szlaku. Projekt cały czas czeka na realizację.

Tymczasem projekt Ścieżka Nadzei w 2004 roku skoncentrował się na dwóch autonomicznych działaniach, mających wyzwolić potencjał młodych mieszkańców – tym razem przede wszystkim Niebieszczan oraz Morochowa i Mokrego. W Mokrem i Morochowie zostały przeprowadzone związane z przestrzenią wsi, interdyscyplinarne warsztaty dla dzieci i młodzieży. W Niebieszczanach natomiast zrealizowano projekt pt. Podwórko pana Bronisława.

W toku realizacji projektu Matarga dzieci i młodzież uczestnicząca w projekcie wyruszała do sąsiednich wsi i spotykała się z ich najstarszymi mieszkańcami w celu spisania okolicznych opowieści. Jednym z odwiedzonych przez grupę wyprawową był Bronisław Pałys zamieszkały w Niebieszczanach. Podwórko pana Bronisława to interdyscyplinarne warsztaty zaproponowane na dosłownym podwórku pana Bronisława (za jego życzliwością i otwartością na wszelkie propozycje) przy jego starym drewnianym, pomalowanym wapnem na niebiesko domu. Uczestnicy warsztatów mieli do wyboru udział w grupie: muzycznej (zajęcia wokalne – poznawanie okolicznych pieśni i przyśpiewek polskich i łemkowskich oraz zajęcia instrumentalne), tanecznej (poznanie miejscowych tańców) i plastycznej (udekorowanie podwórka). Wszystkie zajęcia łączyły w sobie pracę artystyczną z programem edukacyjnym. Celem warsztatów było przygotowanie zabawy – potańcówki na kształt tych, które odbywały się dawniej, a o których  to młodzież mogła usłyszeć od samego pana Bronisława. W warsztatach, poza dziećmi z Niebieszczan, brały też udział dzieci z Poraża i Mokrego, a także z Wysoczan (wsi popegeerowskiej, za Mokrem) oddalonych od Niebieszczan około 10 kilometrów. Dzieci i młodzież stamtąd, dowiedziawszy się o warsztatach, codziennie przyjeżdżała do Morochowa i Niebieszczan rowerami.