Termin „studio” wywodzi się od łacińskiego słowa „studeo” (starać się silnie o coś, przykładać się do czegoś, dążyć do czegoś, szukać czegoś), oznacza zespół teatralny łączący w swojej działalności zadania pedagogiczne i eksperymentalne – pogłębionej pracy nad doskonaleniem umiejętności zawodowych towarzyszy poszukiwanie nowych dróg w teatrze. Tym, co różni studio od teatru repertuarowego, jest stosunek do pracy nad przedstawieniem. Proces twórczy i jego efekt końcowy są traktowane w sposób równorzędny, a niekiedy pierwszy z nich staje się ważniejszy. W studiu terminy nie ograniczają czasu trwania prób, a liczba premier jest znacznie mniejsza niż w teatrze. Innym wyróżnikiem jest ścisłe przestrzeganie kodeksu etycznego. Etos studia bezwzględnie nakazywał przestrzeganie dyscypliny, lojalności, dyskrecji, koleżeństwa, a także pełne zaangażowanie w prace studyjne. Zasada całkowitej dyspozycyjności rozciągała się niekiedy na sferę życia prywatnego, dlatego w studiach możliwe było organizowanie prac wymagających od artystów poświęcenia nieograniczonej ilości czasu i sił. Z reszta sami twórcy studiów nazywali je sektami, klasztorami lub zakonami.

Studio-Szkoła MCHAT założona przez K.S.Stanisławskiego, Moskwa

 

Pod względem organizacyjnym studio stanowi mały zespół funkcjonujący bez administracyjnego zarządu lub z administracją zredukowaną do minimum. Studia zawsze pracują w skromnych warunkach, w niewielkich pomieszczeniach, wystawiają na małych scenach, a ich spektakle nie mają charakteru efektownych widowisk. Model studyjnej pracy powstał i szybko upowszechnił się w Rosji – wraz z Konstantym Stanisławskim. Tak właśnie powstało Pierwsze Studio MChAT. Do historii przeszły studia Wsiewołoda Meyerholda i Wachtangowa, Mikołaja Chmielowa, Aleksieja Dzikiego, Kimonowa czy Jurija Zawadskiego. Do studyjności nawiązywał po wojnie moskiewski Teatr „Sowriemiennik” Olega Jefremowa. Z bardziej znanych wyliczyć trzeba Studio Olega Tabakowa, Studio „Człowiek” prowadzone przez Ludmiłę Roszkowan czy Studio „Na Jugo-Zapadie” Walerego Bielakiewicza.

Nie ulega wątpliwości, że studia odegrały ogromną rolę w historii teatru i brak ich znajomości w Polsce jest luką, która domaga się ciągłego jeszcze uzupełnienia.

 

Tekst napisany w oparciu o „wprowadzenie” do książki Katarzyny Osińskiej

„Klasztory i Laboratoria”.